MocnyVlog pod gradem łapek w dół: dwie wizyty w Sushi Master w Kielcach

Chcieliście odwiedzić restaurację Sushi Master w Kielcach? Jednymi z pierwszych wyników wyszukiwania mogą być dwa vlogi Marcina, który bardzo odradza lokal… i vice versa?

Dlaczego o tym piszemy?

Załóżmy, że jesteśmy fanami sushi, a w naszych rodzimych Kielcach otworzono nową restaurację. Chcemy odnaleźć jakieś informacje o tym, gdy nagle widzimy to, co na screenie poniżej…

Znajdą się osoby, które będą chciały obejrzeć dwa 10- i 11-minutowe filmiki z wizyt vlogera w Sushi Master Polska, jednak z pewnością będą tacy, którzy zasugerują się samym tytułem “Straszna Lipa” i dużym obrazkiem łapki w dół. A mogę to powiedzieć na podstawie artykułu o domniemanej śmierci Marlenki: około 40% osób, które widziały tytuł i zajawkę w Google, przeczytało go na Tuberii. Jego tytuł brzmiał: Rafatus potwierdza: Marlenka żyje! “Akcja dla fejmu”.

Nikt nie zabrania bycia szczerym: każdy może wyrazić swoją opinię, tym bardziej jeżeli chodzi o restauracje. Sądząc po popularności klipów MocnegoVloga, wiele osób sugeruje się tym, jak ktoś ocenił wizytę w restauracji. Czym jednak skutkuje tak negatywnie wyrażona opinia? Dziesiątkami nieprawdziwych.

Wyniki wyszukiwania Google zależą m.in. od naszych preferencji oraz ich popularności, dlatego klipy MocnegoVloga u różnych osób mogą wyświetlać się w innych miejscach, a nawet wcale.

Sushi Master w Kielcach

MocnyVlog dwukrotnie odwiedził restaurację Sushi Master: za pierwszym razem 28 maja, a za drugim – 31 maja (według dat publikacji filmików na YouTube).

23 maja wystawił opinię na fanpage’u Sushi Master Polska.

28 maja: zestaw sushi

Zamówiono zestaw Ocean za 67 zł z 43 kawałkami sushi, w którym znajdowało się:

  • California z okoniem,
  • Summer mix,
  • Mega fish,
  • Rainbow,
  • Salmon skin tempura,
  • Sushi z węgorzem,
  • Sushi z krewetką,
  • Sushi z łososiem.

Na zestaw czekał 20 minut.

Prowadzący kanał, Marcin, powiedział, że jest to stosunkowo niska cena. Zgadzam się z tym: z moich doświadczeń wynika, że w tak dużych zestawach cena za pojedynczy kawałek sushi potrafi znacząco przekraczać 2 zł. W zestawie Ocean wynosi on 1,56 zł za sztukę.

Vlogera zraziła ilość wasabi i imbiru, która była jego zdaniem zbyt mała. Prócz tego zwrócił uwagę na “strasznie słaby” sos sojowy.

Jeżeli nie wiecie, jaką rolę pełni marynowany imbir: nakłada się jego niewielką ilość na język, by odświeżyć kubki smakowe i po takim odświeżeniu można delektować się różnorodnym smakiem każdego z kawałków. Smakiem przypomina trochę miętę, jest bardzo wyraźny. Japończycy zwracają dużą uwagę na doznania smakowe wynikające z jedzenia, dlatego też każdy kawałek zjada się w całości, a pasta wasabi i sos sojowy mają służyć temu, by dodać delikatnej ostrości czy słoności według preferencji: to szef kuchni ma zadbać o prawidłowe skomponowanie całości.

Youtuber po chwili uciekli z galerii handlowej, irytował ich panujący tam hałas. Podsumował swoje zamówienie.

Co do samego zestawu, no bo to nowe miejsce, to trzeba się nad nim skupić, […] tak podłego sosu sojowego w życiu nigdy nie jadłem. Albo jest rozcieńczony w ilości litr do dwustu listów i generalnie jak sos sojowy zawsze jest wyczuwalnie słony – chyba że jest w wersji light – no to tutaj… no to w ogóle nie miał smaku żadnego, tylko miał kolor jakiś taki delikatnie zabarwiony i to myślę, że to znacząco wpływa na odbiór tego, jak smakuje ten zestaw.

 

Zestaw leży 555 tysięcy kilometrów jakościowo od tego, który dostajecie w prawdziwej restauracji sushi, ale nie czepiam się, bo to jest wersja taka… no… można powiedzieć: ekonomiczna. I okazuje się, że gdyby może lepszy był ten sos sojowy, to byłoby to bardziej akceptowalne do przyjęcia.

Vloger polecił kupić własny sos sojowy przychodzącym do restauracji.

Samo to sushi… no ja bym je ocenił na 2+.

Ponadto Kkubki smakowe MocnegoVloga zdają się bardzo podatne na słony smak – często podkreśla, że musi dodatkowo posolić potrawę.

Potrzebna jednak jest ta sól, żeby nasze kubki smakowe zaczęły odbierać inne smaki. No taka jest prawda i wszyscy, którzy nie solą, pozbawiają się smaku.

Czy na MocnymVlogu nie jest aby za dużo soli? Sól jest bardzo uzależniająca – im częściej wzmacnia się nią smak potraw, tym więcej się jej stosuje, by był on jeszcze wyraźniejszy, jeszcze bardziej osiadający na języku… Byłem nałogowym dosalaczem wszystkiego, po czasie spędzonym na detoksie jestem w stanie powiedzieć, że jedzenie bez tak dużej ilości soli smakuje równie dobrze, a nawet lepiej.

Po wszystkim nastąpiło cięcie. Marcin wraz z Kasią udali się na kebaba, którego kobieta oceniła jako pysznego. Udali się również do supermarketu, w którym kupili gotową kiełbasę na grilla oraz keftedes z indyka.

 

Bardzo brakowało mi jakiejkolwiek opinii wobec tego, co mężczyzna zamówił – czyli sushi. Czy każdy z tych 43 kawałków był niedobry? Czy mięso smakowało świeżo, czy ryż dobrze się kleił, czy nie był rozgotowany? Dlaczego ocenił je na 2+? Warto jest o tym uprzedzić swoich 250 tysięcy subskrybentów, nim wydadzą jednogłośną opinię… o czym dowiecie się wkrótce.

31 maja: danie z makaronem

Przed zjedzeniem w Sushi Master Marcin postanowił kupić i zjeść kebaba. W restauracji zamówił danie z makaronem azjatyckim i kurczakiem curry.

Na danie czekał 32 minuty. “Ja pierniczę, przecież to się pięć minut robi” – powiedział towarzyszący mu mężczyzna.

Makaron cienki trochę jak na takie pudełko niestety. Kurczak jeszcze nie odnaleziony, ale dobra. Testujemy, zobaczymy, czy to w ogóle ma coś z curry wspólnego, bo nie pachnie. Cały czas próbuję znaleźć kurczak, niestety nie udało mi się znaleźć ani jednego kawałka, ale żebyście wiedzieli, ile jest kurczaka. Za 24 złote to pudełko jest, smaku nie ma absolutnie curry żadnego. Tak smakuje jak makaron z roztopionym masłem trochę, niesłony dodatkowo makaron. No kurczaka jest drugi kawałek, dobra. Czyli można przyjąć, że trochę jest tego kurczaka. […] No słabe strasznie. […] 24 złote. Chyba komuś się we łbie popiermandoliło z tymi cenami i tą jakością, którą tu oferuje i jeszcze czekasz na to 32 minuty. Idę po sól, bo tego nie da się zjeść.

Po montażowym cięciu udał się do innej restauracji z jedzeniem na wagę, w której jego uwagę przykuły krążki cebulowe, medaliony wieprzowe oraz kurczak w bekonie. Wsiadając do auta, podsumował swoją wizytę:

Szczerze się zawiodłem na tym makaronie, muszę przyznać. Wyglądało, że będzie coś okej, a tu widzę, że tu jest nie okej. Chyba mnie tu już więcej nie zobaczą w tym przybytku luksusu. Dobrze, że kebab uratował [sytuację], bo bym musiał już dzisiaj spalić jakąś wioskę po drodze w ramach rekompensaty za straty moralne. […] I w ogóle zero, zero smaku curry, nie polecam.

Rezultaty: Sushi Master Polska

23 maja Marcin Szafa, prowadzący kanał MocnyVlog, wystawił negatywną opinię z jedną gwiazdką na fanpage’u Sushi Master Polska. Przy okazji widać moje zdjęcie kurkoprofilowe.

https://www.facebook.com/pg/sushimasterpolska

20 czerwca pojawiła się lawina negatywnych komentarzy. Część z nich była praktycznie pusta, zawierała jedno słowo rodzaju “śmietnik”, inne – “dobre”. Wertując recenzje na fanpage’u, napotykamy albo na opinie z jedną gwiazdką, albo na te z pięcioma. Dzięki temu dowiadujemy się, że ryż jest jednocześnie idealny i przypalony, a obsługa kulturalna i chamska zarazem.

dno,dno i jeszcze raz dno,Szafa miał rację

 

Tragedia , makaron z kurczakiem bez kurczaka , cena do jakosci to zart

 

SUSHI GRUBE JAK KOMODA, POLECAM.

 

Pod jednym z takich komentarzy odpisał oficjalny właściciel strony:

Tak prezentuje się ogólna ocena restauracji:

Stan z dnia: 22.06.2018 r.

I vice versa

20 czerwca Marcin Szafa opublikował filmik “Gruba manipulacja! Kto wrabia Szafę?”. Niedługo potem pojawiło się znalezisko na Wykopie. Jego opis brzmiał:

Pan MocnyVlog oskarża firme Sushi Master o to ze kupili łapki w dół po jego negatywnej ocenie jednej z ich restauracji. Teraz jego bezmyślni fanowie wystawiaja negatywne komentarze. Trzeba zglosic takie zachowanie bo 250k subskrypcji zobowiazuje! Musimy ochronic honor rodziny Sushi.

Czego dowiadujemy się w najnowszym filmiku?

To całe zamieszanie z tymi łapkami w dół, z tymi komentarzami – to wynika z czarnego PR-u. Ktoś po prostu za to zapłacił. […] Wszystko mi się zaczęło układać w jedną całość! Wszystko zaczęło się przed nieszczęsnym wyjazdem do Wrocławia. A czemu się to zaczęło? Bo okazuje się, że Szafa poszedł potestować pewną restaurację […] przedstawił jakiś tam produkt kulinarny, który niestety… no sami widzieliście, jak wyglądał, no nie spełniał on żadnych norm jakichkolwiek smakowych, ilościowych, cenowych, no generalnie nie. I okazało się, że firma ta, która została w ten sposób oceniona – mam nadzieję, że sprawiedliwie, bo generalnie wszystko zostało pokazane – zaczęła szukać na rynku agencji, która zajmie się czarnym PR-em w stosunku do twórcy kanału MocnyVlog, czyli w stosunku do Szafy. […] Od tamtej pory nagle się pojawia, że jak Szafa idzie i dostaje kasę to jest dobrze, a jak Szafa idzie i nie dostaje kasy to jest źle.

Według niego, taka dyskredytacja ma powodować to, że potencjalni reklamodawcy wycofają się ze współpracy. Podkreśla jednak, że u niego nie ma żadnych reklamodawców: to użytkownicy wspierają jego kanał, nie nawiązuje z nikim żadnej współpracy.

MocnyVlog nie jest zwykłym gościem restauracji. Jest osobą, która ma wpływ na wielu ludzi: określa się to mianem influencera. Jeżeli wydaje on jednoznaczny osąd, powinien wymienić wszystkie zalety i wady jedzenia – zwłaszcza w sytuacji, gdy przed nagraniem restauracja posiadała pozytywne opinie, a do tego dopiero startuje w Kielcach. Marcin ograniczył się do ilości soli i sosu sojowego oraz wychwalania kebabów.

Prawdą jest, że powinien mieć zgodę na nagrywanie pracowników restauracji. Nie wiemy, czy Sushi Master wyciągnie z tego konsekwencje.

O autorze: Kunegard

KunegardJestem założycielem oraz redaktorem naczelnym Tuberia.pl. Interesuję się socjologią, automatyzacją, marketingiem sensorycznym, korelacjami międzyjęzykowymi, twórczością Jacka Londona oraz psychologią zwierząt. Poczucie humoru mam po tej kurce z avatara.
— — —
All we are is entertainment.