“Dziwny pan ze stocku”, czyli Andras Arotó na festiwalu League of Legends

Przed finałową grą eSuba z Illuminar Gaming na V4 Future Sports Festival w Budapeszcie wywiadu udzielił ktoś, kogo doskonale znamy z setek memów.

Andras Arotó pochodzi z Węgier, pracuje jako inżynier oświetlenia. Otrzymał kiedyś propozycję wystąpienia w sesji zdjęciowej, na którą się zgodził. Został twarzą zdjęć stockowych znanych z karykaturalnych, bardzo wyraźnych mimik i gestykulacji, służących firmom do profesjonalnego ilustrowania swoich usług i tym podobnych. Arotó nie wiąże jednak przyszłości z branżą modelingową.

Natomiast V4 Future Sports Festival jest turniejem kilku gier: CS:GO, League of Legends, Clash Royale oraz FIFA18. Pula nagród wynosi aż 300 000 euro (po przewalutowaniu – ponad milion złotych), a zwycięzcy otrzymują połowę tego, czyli 150 000 euro (ponad 600 tysięcy złotych). W Budapeszcie zmierzyli się ze sobą gracze z czterech różnych krajów: Węgier, Polski, Czech i Słowacji.

Wywiad z Andrasem Arotó pojawił się przed finałowym meczem Illuminar Gaming (polski zespół!) z eSuba, w którym do wyłonienia zwycięzcy odbędzie się do pięciu gier.

Choć “dziwny pan ze stocku” (znany też jako “pan ze stocku”, “Hide The Pain Harold”, “Harold” czy też “Maurice”) zestarzał się przez te lata, to nadal jego radosny uśmiech potrafi poprawić niejeden nastrój.

Link do transmisji

O autorze: Kunegard

KunegardJestem założycielem oraz redaktorem naczelnym Tuberia.pl. Interesuję się socjologią, automatyzacją, marketingiem sensorycznym, korelacjami międzyjęzykowymi, twórczością Jacka Londona oraz psychologią zwierząt. Poczucie humoru mam po tej kurce z avatara.
— — —
All we are is entertainment.